Workshop log · buduję publicznie — kuźnia otwiera się pod koniec lata.
Manifest · tekst założycielski

Trzy pokolenia. Jedno rzemiosło.

Ten tekst opublikowałem jako pierwszy wpis przypięty do mojego profilu — razem z filmem z warsztatu ojca. Wszystko, co robię w AI Forge, wynika z niego.

Mój dziadek był kowalem. Podkuwał konie. Ogień. Kowadło. Młot. Surowe żelazo zamieniał w narzędzia, które komuś służyły.

Mój ojciec wybrał ten sam zawód, ale materiał już się zmienił. Konie poszły, przyszły samochody. Ojciec podkuwał je do pandemii — pięć lat temu zamknął warsztat. Ale maszyny wciąż w nim stoją, te same od czterdziestu pięciu lat. Wymieniał opony. Wulkanizował dętki. Ratował ludzi, którzy musieli gdzieś dojechać.

Wakacjami pracowałem tam z nim. Czternaście lat. Piętnaście. Szesnaście. Każde lato. Uczyłem się trzymać klucz. Uczyłem się, że klient czeka. Uczyłem się, że rzemiosło to nie szybkość — to dokładność.

Potem przez dwadzieścia trzy lata transformowałem największe firmy Europy, w tym ostatnie 10 lat z wykorzystaniem AI. Firma, w której wykuwałem wartość z AI, uzyskała tytuł Microsoft Partner of the Year za platformę AI, którą zaprojektowałem. Zbudowałem centrum kompetencyjne od zera do sześćdziesięciu osób. Ponad dziesięciu ubezpieczycieli pod opieką. Setki milionów euro w projektach.

A jednak ostatnio coraz częściej wracam myślą do tamtego warsztatu.

Bo polskie małe firmy stoją dziś przed największą szansą gospodarczą w historii. AI drastycznie zmniejsza przewagę skali — pierwszy raz polski jednoosobowy biznes może konkurować z niemiecką firmą pięćdziesięcioosobową. Ale tylko jeśli zbuduje swoją firmę inaczej — jako AI-Native od pierwszego dnia, z dyscypliną rzemieślnika, nie pośpiechem amatora.

Dlatego buduję AI Forge.

Kuźnię, gdzie polskie małe firmy przekuwają surowe AI w prawdziwą wartość biznesową. Tę samą dyscyplinę, ten sam rygor, te same zasady, które przez 23 lata wdrażałem dla największych — przepakowane do skali firmy 1-30 osobowej.

Mój dziadek podkuwał konie.
Mój ojciec podkuwał samochody.
Ja podkuwam firmy.

Materiał jest inny. AI zamiast żelaza i gumy. Klawiatura zamiast młota i łyżki montażowej. Notion zamiast kowadła.

Ale rzemiosło zostało to samo. Sprawdzaj dwa razy. Nie spiesz się. Nie wypuszczaj rzeczy złej. Klient płaci za rzemiosło, nie za pośpiech.

Trzy pokolenia. Trzy materiały. Jedno rzemiosło.

Buduję AI Forge publicznie. Każdą decyzję, każdy błąd, każdy element architektury — pokazuję jak na dłoni. Bo tak nauczył mnie ojciec. A jego nauczył dziadek. Rzemiosła uczy się patrząc mistrzowi przez ramię.

Witaj w mojej kuźni.

Manifest to obietnica. Kuźnia to jej dowód.

Prywatne refleksje, nie stanowisko Accenture. AI Forge to mój osobisty projekt edukacyjny.